Wyobraź sobie, że wskaźniki Twojego stada pogarszają się od kilku tygodni. FCR jest gorszy, przyrosty słabsze, lochy gorzej się inseminują, mleczność stada nie osiąga szczytu jaki powinna. Robisz wszystko tak samo jak zawsze – ta sama receptura paszy, ten sam program weterynaryjny. A mimo to coś nie działa. Jednym z możliwych sprawców, o którym hodowcy myślą zbyt rzadko, są mikotoksyny w paszy. Problem w tym, że niemal nigdy nie dają objawów, które wprost wskazywałyby na siebie – działają cicho, podstępnie i przez tygodnie.
Mikotoksyny to toksyczne metabolity produkowane przez grzyby pleśniowe podczas wzrostu na surowcach roślinnych. Powstają na dwóch etapach: na polu, gdy grzyby z rodzaju Fusarium infekują kukurydzę i pszenicę podczas wilgotnych lat zbiorów, oraz podczas przechowywania i kiszenia, gdy Aspergillus i Penicillium rozwijają się przy nieszczelnym foliowaniu lub niewystarczającym ugnieceniu silosu.
Kluczowa właściwość mikotoksyn, o której hodowcy często nie wiedzą: są termostabilne. Granulowanie paszy w temperaturach do 80-85°C ich nie niszczy. Wizualnie dobra pasza może zawierać mikotoksyny – pleśń produkuje je zanim stanie się widoczna, a potem obumiera pozostawiając toksyny w ziarnie.
Wszystkich gatunków zwierząt hodowlanych – ale z różną wrażliwością. Świnie są wyjątkowo wrażliwe na deoksyniwalenol (DON) i zearalenon (ZEA). Drób reaguje silnie na aflatoksyny i fumonizyny. Bydło ma pewną naturalną ochronę przez biotransformację żwaczową, ale ma swoje limity – szczególnie przy intensywnych dawkach kiszonkowych z wysokim udziałem kukurydzy. Ryzyko wzrasta po mokrych zbiorach, przy zakupie pasz z nieznanych źródeł i przy kiszonkach zagrzewających się po otwarciu silosu.
U drobiu objawy narażenia na mikotoksyny są często niespecyficzne: słabsze przyrosty i gorszy FCR bez zmiany receptury, obniżona nieśność i gorsza jakość skorupki u niosek, zwiększona podatność na zakażenia wtórne (szczególnie kokcydiozę i infekcje bakteryjne), wzmożona śmiertelność bez wyraźnej przyczyny. Aflatoksyny u drobiu powodują uszkodzenie wątroby (hepatoza), fumonizyny – uszkodzenie nabłonka jelitowego i obniżoną odporność.
Trzoda chlewna jest najbardziej wrażliwa na DON i ZEA. DON (deoksyniwalenol, zwany też czynnikiem wymiotnym) powoduje u świń odmowę pobierania paszy, wymioty, biegunki i spowolnienie wzrostu – objawy wyraźniejsze niż u innych gatunków, ale często przypisywane innym przyczynom. ZEA (zearalenon) działa estrogenopodobnie: u loch powoduje zaburzenia cyklu rujowego, obniżoną skuteczność inseminacji, pseudoruje i resorpcje zarodków. U loszek prepubertalnych mogą pojawić się objawy feminizacji.
Bydło metabolizuje część mikotoksyn w żwaczu, ale przy wysokich stężeniach lub połączeniu kilku mikotoksyn jednocześnie – co jest regułą, nie wyjątkiem – naturalna ochrona zawodzi. DON obniża pobranie kiszonki i aktywność żwacza. ZEA zaburza rozród – obniżoną mleczność i płodność krów mlecznych można błędnie przypisać problemom żywieniowym lub genetycznym.
Szczególnie groźna dla hodowców mlecznych jest aflatoksyna B1: metabolizowana przez wątrobę krowy do aflatoksyny M1, która przechodzi do mleka. Obecność aflatoksyny M1 w mleku powyżej norm UE powoduje automatyczne odrzucenie partii przez skup – kara finansowa bezpośrednia i natychmiastowa.
Mikotoksyny działają synergicznie: dwa rodzaje mikotoksyn obecnych jednocześnie w paszy wywołują efekty silniejsze niż każda z osobna. Standardowe badania laboratoryjne pasz często sprawdzają tylko wybrane mikotoksyny – całkowity profil skażenia może być niedoszacowany.
ToxControl® Advance MAX to preparat JHJ łączący trzy mechanizmy działania, które uzupełniają się wzajemnie. Sorbenty glinokrzemianowe wiążą polarne mikotoksyny (aflatoksyny, ochratoksyna A) w jelicie – zatrzymują je zanim zostaną wchłonięte. Enzymatyczna biotransformacja przez kompleks J-zyme® rozkłada mikotoksyny niepolarne (fumonizyny, trichoteceny, ZEA) na nieszkodliwe metabolity – tam gdzie samo sorpcja nie wystarczy. Postbiotyk wzmacnia barierę jelitową i odporność nieswoistą osłabioną przez toksyczne działanie mikotoksyn.
To jest fundamentalna różnica wobec prostych sorbentów: klasyczny bentonit lub klinoptiolit wiąże aflatoksyny skutecznie, ale ma ograniczoną aktywność wobec mniej polarnych mikotoksyn. Biotransformacja J-zyme® adresuje właśnie te, których sorbenty nie wiążą. Szczegóły: ToxControl® Advance MAX.
Dla przeżuwaczy – z uwzględnieniem środowiska żwacza – dostępny jest ToxControl® Ruminants, szczególnie istotny przy kiszonce kukurydzianej jako bazie TMR.
ToxControl stosować przez cały cykl produkcyjny w paszy pełnoporcjowej – nie tylko gdy podejrzewasz skażenie. Mikotoksyny działają subklinicznie przez tygodnie zanim dadzą mierzalne sygnały w wynikach stada. Przy zakupie nowej partii ziarna z nieznanego źródła lub po mokrych zbiorach – warto zlecić analizę laboratoryjną paszy przed wdrożeniem dawki dla stada. Przy kiszonkach: DioDan przy zakiszaniu jako pierwsza linia ochrony, ToxControl Ruminants w dawce jako druga.
Mikotoksyny w paszy są realnym i powszechnym problemem intensywnej hodowli – ale takim, który ma konkretne biologiczne rozwiązanie. Kluczem jest działanie wyprzedzające: chronić paszę od momentu zakiszania i neutralizować toksyny w przewodzie pokarmowym zanim dotrą do narządów. Stado chronione przed mikotoksynami to stado, które genetyczny potencjał produkcyjny może w pełni realizować.
Sprawdź produkty JHJ: ToxControl® Advance MAX · ToxControl® Ruminants
Przeczytaj też: Mikotoksyny w paszy – profilaktyka biologiczna · Mikotoksyny w kiszonkach
Wsparcie dla gatunków:Tuczniki · Krowy mleczne
Dobieramy preparaty indywidualnie do Twojej fermy – bez zobowiązań. Napisz do nas, odpowiadamy szybko.
Napisz do nas