Wysokie temperatury latem to jedno z najbardziej powtarzalnych, a mimo to wciąż niedocenianych wyzwań w hodowli drobiu, trzody chlewnej i bydła mlecznego. Stres cieplny obniża pobranie paszy, pogarsza wyniki produkcyjne i potrafi w krótkim czasie przełożyć się na wymierne straty ekonomiczne – niezależnie od tego, czy mowa o brojlerach w tuczarni, lochach w chlewni, czy krowach wysokowydajnych w oborze.
Poniżej opisujemy, jak stres cieplny objawia się u poszczególnych gatunków i jakie działania profilaktyczne realnie pomagają ograniczyć jego skutki.
Stres cieplny to stan, w którym zwierzę nie jest w stanie skutecznie oddawać nadmiaru ciepła metabolicznego do otoczenia, co prowadzi do wzrostu temperatury ciała i uruchomienia mechanizmów kompensacyjnych – ograniczenia pobrania paszy, przyspieszonego oddechu, zmian w gospodarce wodno-elektrolitowej. W ocenie ryzyka pomocny bywa wskaźnik THI (temperature-humidity index), łączący temperaturę powietrza z wilgotnością – to właśnie połączenie wysokiej temperatury z wysoką wilgotnością, a nie sama temperatura, generuje największe obciążenie dla organizmu zwierzęcia.
U drobiu pierwszym, najbardziej widocznym objawem jest dyszenie (ziajanie) – ptaki zwiększają częstość oddechów, próbując oddać ciepło przez drogi oddechowe, ponieważ nie posiadają gruczołów potowych. Towarzyszy temu wyraźny spadek pobrania paszy, co u brojlerów bezpośrednio przekłada się na wolniejsze przyrosty.
Istotnym, choć rzadziej omawianym skutkiem stresu cieplnego u brojlerów jest zwiększone ryzyko wystąpienia wady mięsa PSE (jasne, miękkie, wodniste) – zmian jakościowych wynikających z zaburzeń metabolicznych w tkance mięśniowej pod wpływem wysokiej temperatury. Wada ta obniża wartość handlową tuszek, co czyni stres cieplny problemem wykraczającym poza samo tempo przyrostów.
W okresach wysokich temperatur szczególnego znaczenia nabiera stabilność mikrobiologiczna wody pitnej – przy obniżonym pobraniu paszy woda staje się relatywnie ważniejszym źródłem dostarczania niezbędnych składników. Zakwaszacze wody, takie jak Baracid P lub Salmacid, wspierają utrzymanie odpowiedniej jakości mikrobiologicznej wody w tym wymagającym okresie. Więcej o roli pH wody piszemy w artykule zakwaszanie wody u drobiu i trzody.
Świnie, podobnie jak drób, nie posiadają sprawnego systemu potowego i w wysokich temperaturach ograniczają pobranie paszy, próbując zmniejszyć produkcję ciepła metabolicznego związanego z trawieniem. U loch prośnych i karmiących skutki bywają szczególnie dotkliwe – obniżone pobranie paszy w okresie laktacji przekłada się na słabszą produkcję mleka i gorsze wyniki odchowu miotu.
W okresach upałów zmniejszone pobranie paszy oznacza mniejszą podaż składników odżywczych, w tym wsparcia dla mikroflory jelitowej. FitoAcid Advance, wspierający procesy trawienne, może pomóc ograniczyć negatywne skutki obniżonego apetytu w tym trudnym okresie.
U krów mlecznych stres cieplny przekłada się bezpośrednio na spadek wydajności – zwierzęta ograniczają pobranie paszy objętościowej, co pogarsza kondycję żwacza i w konsekwencji obniża produkcję mleka. Towarzyszy temu pogorszenie apetytu, a w skrajnych przypadkach – odwodnienie i zaburzenia elektrolitowe wynikające ze zwiększonego wydzielania potu i przyspieszonego oddechu.
Latem krowy, ograniczając pobranie paszy objętościowej bogatej we włókno na rzecz łatwiej strawnych, mniej obciążających termicznie komponentów, stają się bardziej podatne na epizody podklinicznej kwasicy żwacza (SARA). To połączenie – mniej włókna, więcej łatwo fermentujących składników – sprzyja obniżeniu pH żwacza właśnie w okresie, gdy organizm krowy i tak jest już obciążony wysoką temperaturą. Szerzej o tym mechanizmie piszemy w artykule o kwasicy żwacza u krów mlecznych.
Wsparciem mikroflory żwacza w okresach obniżonego pobrania paszy, także tych związanych z upałami, jest probiotyk Lavipan, dostępny w wariancie dedykowanym przeżuwaczom.
Ryzyko rośnie wraz z połączeniem wysokiej temperatury i wysokiej wilgotności powietrza, dlatego okres letni, zwłaszcza czerwiec i lipiec, to czas największego obciążenia termicznego.
Nie – skutki obniżonego pobrania paszy i zaburzeń elektrolitowych mogą utrzymywać się jeszcze przez pewien czas po ustąpieniu najwyższych temperatur, dlatego profilaktykę warto wprowadzać z wyprzedzeniem.
Najbardziej charakterystyczne objawy to nasilone dyszenie, rozłożone skrzydła, ograniczenie ruchu oraz wyraźny spadek pobrania paszy.
Tak, u brojlerów zwiększa ryzyko wystąpienia wady PSE, obniżającej wartość handlową tuszek, niezależnie od wpływu na same przyrosty.
Skuteczna profilaktyka łączy zapewnienie dostępu do wody o stabilnej jakości mikrobiologicznej, wsparcie mikroflory jelitowej lub żwacza oraz, tam gdzie to możliwe, poprawę warunków mikroklimatycznych w budynku.
Stres cieplny to wyzwanie sezonowe, ale jego skutki – gorsze przyrosty, niższa wydajność mleczna, obniżona jakość mięsa – potrafią odbić się na wynikach fermy jeszcze długo po ustąpieniu upałów. Wczesne wprowadzenie profilaktyki, dopasowanej do konkretnego gatunku, pozwala realnie ograniczyć te straty.
Dobieramy preparaty indywidualnie do Twojej fermy – bez zobowiązań. Napisz do nas, odpowiadamy szybko.
Napisz do nas